Wczoraj pół dnia spędziłam w H&Mie, latałam jak oszalała, bo w końcu czas wyprzedaży się już rozpoczął, a z doświadczenia wiem, że warto się wybrać w pierwszy dzień żeby wyhaczyć coś ciekawego. Oczywiście moje zakupy nie mieściły się w randze must have, ale która z kobiet uwielbiająca nade wszystko ciuchy, zastanawia się podczas szału szoppingowego co jest przydatne, a co nie. No właśnie, i tak przemykałam pomiędzy wieszakami, przewracałam ubrania do góry nogami i w końcu straciłam zupełnie rachubę czasu, jakby tego było mało kolejne pół dnia spędziłam w TK MAXie, to chyba kolejny sklep, w którym można się zupełnie zatracić.
Podsumowując, moimi ostatnimi zajęciami jest latanie po galeriach co raczej nie jest zbyt chlubne, ale każdy lubi, czasem musi i nie walczę z tym uparcie ;)
Tak już odliczając czas do wyjazdu, zostało ok 3 tygodni i jestem mega radosna, chociaż jeszcze nie mam przedwyjazdowej Reise-Fieber ;) Póki co zaopatruję się w "niezbędne" rzeczy i staram się cieszyć ostatnimi dniami we Wrocławiu.
H&M
H&M
H&M
TK MAXX
strój - ROXY
spodenki - BILLABONG
no trzeba Ci przyznac , ze gust to masz. fajnie sie Ciebie czyta :) pozdrawiam rozwijaj sie!!!!
OdpowiedzUsuńile zapłaciłas za komplet nr 2?
OdpowiedzUsuńok 90zł
OdpowiedzUsuń