Dzisiaj zagłębiłam się w tajemniczy początek roku zero. Przewertowałam cały internet, prześledziłam wszystkie fakty, domysły. Intrygujące, jednak zawsze tego typu teorie potrafią wprowadzić umysł w stan totalnego skupienia. Zaczęłam zastanawiać się, co by było gdyby... gdyby to była prawda. Czy świat, w którym żyjemy kryje w sobie miliony tak istotnych tajemnic? I dlaczego zawsze będą zagadki, do których klucz posiadają jedynie "najwięksi" przywódcy - psychopaci. Należy tutaj połączyć mnóstwo faktów, które obecnie mogą być tylko domysłami tych najdociekliwszych. Nie chce tutaj dokonywać osadów i wyrażać swoich obaw co do USA, bo nie jestem w tych kwestiach wybitnym znawcą, nie znam się również aż tak na polityce, żeby móc wyrażać jakieś znaczące opinie. To jest w mojej głowie, tkwi tam gdzieś głęboko i czasem gdy usłyszę gdzieś lub wyczytam o kolejnym wycieku ściśle strzeżonych informacjach, zapala się lampka i powstaje kolejny zarys obecnej sytuacji. No, ale może kiedy indziej zakończę te rozmyślania, gdy będę już bardziej kompetentna podzielę się nimi z reszta wirtualnych poszukiwaczy spisków.
Właściwie jest to mój pierwszy post, POCZĄTEK, podobnie jak początek year zero :)
Chciałabym w końcu gdzieś kumulować swoje myśli, wiec chyba blog będzie odpowiednim do tego miejscem. Zaczynałam wiele razy, ale teraz czuję, ze będę konsekwętna w swoich postanowieniach!
Z czasem więcej o mnie, o tym co lubie, czym sie zajmuje, co kocham i czego nienawidzę.
A dziś kończę i wyciszam swoje niesforne myśli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz